Nowiny.pl o naszym raciborskim giga-transporcie

Regionalny portal informacyjny Nowiny.pl, który swym zasięgiem obejmuje Racibórz, Wodzisław i Rybnik, pokazał materiał filmowy z największego w historii raciborskiej firmy Rafako S.A. transportu.

Przypomnijmy, że zainteresowanie tamtejszych mediów wzbudził gigatyczny transport 8 elementów kotła, które wyjechały w drogę do elektrowni w Azji. Waga poszczególnych elementów wynosiła 80, 106, 85, 126 i 86 ton. Przetransportowano także 3 elementy o wadze 84 ton.

Pełna treść artykułu znajduje się tutaj: Gigantyczny transport z Raciborza do elektrowni w Azji [WIDEO]

Efekty jej pracy naszej ekipy filmowej znajdziecie na naszych profilach Facebook i Youtube.

Fot. naszraciborz.pl

Wielka kładka na trasie DK46

Do miejscowości Herby (wieś w powiecie lublinieckim) dotarła kładka pieszo-rowerowa konstrukcji stalowej o wadze 80 ton i długości 56 metrów.

Cały zestaw (ładunek o wymiarach 56x7x10m, zestaw 72.77x7x11m) ważył w sumie 126 ton!

Trudność operacji polegała na tym, że konstrukcję należało zamontować nad torami kolejowymi. W związku z tym na czas operacji konieczne było wyłączenie napięcia trakcji kolejowej oraz zamknięcie drogi DK46.

Fot. herby.pl

Do transportu wykorzystano ciągnik 4-osiowy + 4 osie + 6 osi – ładunek jako konstrukcja łącząca przednie osie z tylnymi. Oczywiście cała operacja zakończyła się powodzeniem i zapewne na długo posłuży miejscowej ludności którzy przemieszczać się będą trasą Herby – Lisów.

Podczas tak dużego transportu nie mogło zabraknąć naszej ekipy filmowej. Relacja dostępna jest już na naszych profilach Facebook i Youtube.

Dwie noce w drodze. Największy ładunek w historii Rafako S.A.

Największe wyprodukowane w historii Rafako elementy kotła zostały przetransportowane z siedziby raciborskiej firmy na ulicę Łąkową w Opolu. Stamtąd udały się w dalszą podróż, do jednej z fabryk w Azji.

Była to bardzo trudna operacja logistyczna. Największy ładunek w konwoju ważył 126 ton! Najmniejszy – 82 tony! Parametry ładunku prezentowały się następująco:

Dł. [cm]

Szer.  [cm]

Wys.  [cm]

kg

872,00

540,00

357,00

80 103

861,00

541,00

475,00

106 411

876,00

540,00

513,00

85 585

882,00

541,00

612,00

126 063

870,00

530,00

416,00

86 025

Transport do Opola trwał pełne dwie noce. Po drodze należało podnieść trakcję energetyczną na przejeździe kolejowym. Podniesionych zostało kilkaset przewodów elektrycznych, telekomunikacyjnych i światłowodowych. Część przewodów ze względu na dużą wysokość ładunku musiała zostać całkowicie ściągnięta.

Na całej trasie przejazdu usunięto kilkadziesiąt znaków oraz sygnalizatorów drogowych. Przycięto korony kilkudziesięciu drzew. W kilku miejscach konieczne było wyłożenie specjalnych blach drogowych, ułatwiających przejazd przez nieutwardzone pobocza i wysepki.

Nad transportem czuwało kilkunastu pilotów, kilka wozów wsparcia technicznego oraz energetycy. W Opolu, wszystkie elementy zostały załadowane na dwie barki, które dostarczyły ładunki do Szczecina, a z stamtąd drogą morską popłynęły do Azji.

Jak zawsze w przypadku takich wyzwań transportowych towarzyszyła nam ekipa filmowa. Efekty jej pracy znajdziecie na naszych profilach Facebook i Youtube.

Fot. naszraciborz.pl

Bedmet nie boi się wyzwań i rekordów. 9,3 metra w jedną noc!

Najszerszy z elementów jaki firma z Opola przewiozła do zakładu Arcelor Mittal Poland w Dąbrowie Górniczej miał 9,3 metra szerokości i ważył 120 ton. Transport elementów konwertora huty żelaza z Zakładu Konstrukcji Spawanych Ferrum w Katowicach był unikatowy pod wieloma względami. Z tego słynie Bedmet Logistic na arenie krajowej i międzynarodowej.

Przygotowania do takiego transportu trwają tygodniami. – Szereg ekspertyz i uzgodnień to jedno. W przypadku tak szerokiego ładunku jak 9,3 metra bardzo skrupulatnie sprawdzaliśmy każdy odcinek trasy – mówi Wiesław Bednarz, prezes firmy Bedmet. – Ładunek na znacznym odcinku trasy transportu poruszał się wolno. Na tyle, że piloci mieli długi, nocny spacer – dodaje z uśmiechem.
Tak naprawdę projekty wystartował pół roku wcześniej, kiedy pierwszy raz usiedliśmy przy stole. Później grupa robocza spotykała się średnio raz na dwa tygodnie – wyjaśnia Paweł Chmielecki, kierownik działu transportu i zakupu ZKS Ferrum Katowice.

Konwój z ZKS Ferrum w Katowicach wyruszył punktualnie o 22.00. Trasa przejazdu obejmowała m.in wiadukt, ronda czy zjazd autostradowy (największy zestaw pokonał go jadąc tyłem). Przygotowania trasy wymagały demontażu łącznie kilkuset elementów infrastruktury drogowej: znaków, sygnalizatorów, słupów oświetleniowych, barier energochłonnych, słupków i separatorów spowalniających.

Cały przejazd transportu przebiegał bez najmniejszych zakłóceń i komplikacji. Wzbudzał jednocześnie ogromne zainteresowanie lokalnych mieszkańców i kierowców. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom osób zaintrygowanych transportem ponadnormatywnym firma Bedmet przygotowała kolejną porcję multimediów. Polecamy reportaż dostępny na naszym kanale YouTube oraz porcję zdjęć dostępnych na naszym profilu Facebook

Bedmet ze wsparciem dla duńskich rybaków

Jednostka o 20 osiach i 2 jednostkach napędowych przetransportowała ładunek do komory śrutowniczej Ośrodka Czyszczenia i Malowania Stoczni Szczecińskiej.

Fot. 24kurier.pl

„Towar” trafił później do malowania do komory na pochylniowy Wulkan. Mowa o kadłubie jednostki trawlera GN 338 Sonjan, o długości 22 metrów, dla odnawiającego swoją flotę duńskiego armatora rybackiego.

Udanych połowów!

Najnowsze mercedesy dołączają do floty BEDMETu

580 koni mechanicznych, 6 osi i oczywiście flagowy niebieski lakier. Flota naszej firmy właśnie powiększyła się o nowe ciągniki – jedne z najnowocześniejszych jakie są dostępne na światowym rynku.

– Całość zamówienia obejmuje 5 pojazdów. Dzisiaj odebraliśmy pierwsze 4 sztuki. 2 z nich to ciągniki o mocy 580km i napędzie 6×4 a kolejne 2 to ciągniki typu lowdeck o mocy 480km – wyjaśnia Wiesław Bednarz, prezes BEDMET.

Warto zaznaczyć, że w produkcji nadal pozostaje flagowy ciągnik 8×4 o dopuszczalnej masie całkowitej 250 ton, który już wkrótce dołączy do pozostałej czwórki.

120-tonowy generator do Zabrza

Ekipa BEDMET zmierzyła się z kolejnym wyzwaniem.
Niezbędny do budowy nowej elektrociepłowni generator trafił do celu bez żadnych problemów.

Ważący 120 ton generator przejechał trasę z Czech do Zabrza. – Całkowita masa transportu w tym przypadku wyniosła 204 tony – podkreśla Wiesław Bednarz, prezes BEDMET.

Wymiary zestawu to 39m x 4,5m x 4,6m. Do transportu generatora użyto 4-osiowego ciągnika oraz 15-osiowej naczepy.

Cylinder papierniczy. Walka z czasem i ścianą deszczu

Z tego transportu wszyscy wyszli bez jednej suchej nitki. Transportowany cylinder papierniczy o wadze 145,5 tony pokonał trasę Opole – Klucze

– Wymiary zestawu to 39,20m x 5,60m x 6,75m przy całkowitej wadze zestawu 240 ton – mówi Wiesław Bednarz, prezes firmy BEDMET. – Do transportu wykorzystana została 18-osiowa naczepa Goldhofer oraz 2 ciągniki balastowe MAN 4-osiowe – podkreśla. I właśnie z uwagi na znaczący ciężar całego zestawu na poszczególnych etapach trasy niezbędna była dodatkowa pomoc drugiego ciągnika.

Dla wielu obserwatorów transportu był to widok wyjątkowo okazały. – W praktyce wygląda to tak, że do poruszającego się zestawu za pomocą specjalnego dyszla dołączany jest ciągnik. Podczas pokonywania wzniesień takie wsparcie było niezbędne – wyjaśnia Radosław Siemasz z działu handlowego BEDMET. – Transportu nie ułatwiała ulewa, która towarzyszyła nam praktycznie całą noc i o poranku – dodaje.

Polecamy reportaż z tego transportu:

Ponadnormatywni. Rusza serial dokumentalny TVP3 Opole

Transporty ponadgabarytowe to temat rzeka. Jest ich aż 7 rodzajów, w zależności od ciężaru i wymiarów. Firm, które realizują takie przedsięwzięcia jest niewiele. Przygotowanie do przeprowadzenia takiego przejazdu trwa czasami rok. TVP3 Opole przygotowała serial dokumentalny odsłaniający tajniki transportów ponadnormatywnych.

To pierwsze takie przedsięwzięcie opolskiego ośrodka publicznego nadawcy. – Ten serial dokumentalny jest dowodem na to, że mniejsze ośrodki regionalne TVP kryją ogromny potencjał. Jestem przekonany, że produkcja „Ponadnormatywni”  będzie nie tylko doskonałym materiałem dokumentalnym, ale także promocją naszego województwa. Mało kto wie, że Opolszczyzna słynie z doświadczonych i prężnie działających firm na rynku transportu ponadgabarytowego. Nie tylko w kraju, ale i w Europie –mówi Mateusz Magdziarz, dyrektor i redaktor naczelny TVP3 Opole.

Z takim przesłaniem do pracy przystąpiła ekipa realizująca serial. – To dla Honoraty Szmuc i dla mnie nowe, ale bardzo ciekawe wyzwanie. Sporo przygotowań i „siedzenia” nad przepisami ruchu drogowego. Udało się dzięki współpracy z firmą BEDMET, z którą serial realizujemy. Wiedza, jaką wspólnie z Honoratą nabyliśmy przy nagrywaniu pierwszego odcinka zaprocentuje. Na pewno, jadąc teraz samochodem zwracam większą uwagę na to co dzieje się wokół mnie – dodaje Adam Wołek, autor scenariusza i lektor serialu.

W pierwszym odcinku „Ponadnormatywnych” TVP3 Opole pokaże przejazd 15 – tonowego jachtu z Ropczyc nad Morze Śródziemne. Waga może wrażenia nie robi, ale zapewniamy, że wymiary ładunku są imponujące. – Chcemy pokazać, jak takie transporty przebiegają. Dla nas to bardzo żmudny proces, dlatego na koniec zawsze jest ogromna satysfakcja. Niejednokrotnie podejmowaliśmy się niemożliwego i zrealizowaliśmy przejazd, którego nie chciał się podjąć nikt w Europie – mówi Wiesław Bednarz, prezes firmy BEDMET.

Pierwszy odcinek serialu dokumentalnego „Ponadnormatywni” do obejrzenia tutaj: 

Ekskluzywny jacht do Włoch. Ale gdzie nim zaparkować?

BEDMET podjął się transportu ekskluzywnego jachtu z Ropczyc do stoczni we Włoszech.

Wymiary zestawu to 40m x 7m x 4,5 m a jego waga: 50 ton. – Przygotowania do tego transportu trwały wiele miesięcy. Dopiero po opracowaniu szczegółowego planu przejazdu i uzyskaniu niezbędnych pozwoleń klient uznał, że przewiezienie jachtu bez konieczności dzielenia go na mniejsze elementy będzie możliwe – mówi Radosław Siemasz z działu handlowego BEDMET.

Z uwagi na szerokość ładunku trasa wymagała szczególnie starannego pilotażu. Przeszkód nie brakowało. – Ogromne trudności sprawiała spora ilość wysepek z barierkami. Przeciskaliśmy się tam na centymetry. I to mimo faktu, że wszystkie znaki wycinane były na bieżąco – opowiada  Roman Frąckowiak, pilot BEDMET. – Z uwagi na rozmiar gabarytu nieźle musieliśmy się też naszukać miejsca do postoju – dodaje.

Polecamy video-reportaż z tego transportu: