Transport
wiatrakow

ZOBACZ WIĘCEJ
drogowy4 transport
drogowy
ZOBACZ WIĘCEJ
  transport
morski
ZOBACZ WIĘCEJ
  relokacje
ZOBACZ WIĘCEJ
  transport
kolejowy
ZOBACZ WIĘCEJ
Z tego transportu wszyscy wyszli bez jednej suchej nitki. Transportowany cylinder papierniczy o wadze 145,5 tony pokonał trasę Opole – Klucze

- Wymiary zestawu to 39,20m x 5,60m x 6,75m przy całkowitej wadze zestawu 240 ton - mówi Wiesław Bednarz, prezes firmy Bedmet. - Do transportu wykorzystana została 18-osiowa naczepa Goldhofer oraz 2 ciągniki balastowe MAN 4-osiowe - podkreśla. I właśnie z uwagi na znaczący ciężar całego zestawu na poszczególnych etapach trasy niezbędna była dodatkowa pomoc drugiego ciągnika.

cylinder1 001

128 ton z Poznania do Szamotuł

Wyłączanie linii tramwajowych w centrum miasta? Czego nie robi się dla bezpiecznego przejazdu transportu ponadnormatywnego!

Ładunek o wadze 128 ton najpierw pokonał drogą wodną odcinek z Antwerpii do Poznania. - Był to jeden z najcięższych gabarytów jaki Wartą dotarł do Poznania - podkreśla Radosław Siemasz z firmy Bedmet Logistic. - Do transportu drogą lądową wykorzystaliśmy 4 osiowy ciągnik MAN oraz 14 osiową naczepę modułową Goldhofer - dodaje.

128ton poznan szamot1 001

Najszerszy z elementów jaki firma z Opola przewiozła do zakładu Arcelor Mittal Poland w Dąbrowie Górniczej miał 9,3 metra szerokości i ważył 120 ton. Transport elementów konwertora huty żelaza z Zakładu Konstrukcji Spawanych Ferrum w Katowicach był unikatowy pod wieloma względami. Z tego słynie Bedmet Logistic na arenie krajowej i międzynarodowej. 

14188134 1323492774357849 5363514741435438570 o

Przygotowania do takiego transportu trwają tygodniami. - Szereg ekspertyz i uzgodnień to jedno. W przypadku tak szerokiego ładunku jak 9,3 metra bardzo skrupulatnie sprawdzaliśmy każdy odcinek trasy - mówi Wiesław Bednarz, prezes firmy Bedmet. - Ładunek na znacznym odcinku trasy transportu poruszał się wolno. Na tyle, że piloci mieli długi, nocny spacer - dodaje z uśmiechem. 
Tak naprawdę projekty wystartował pół roku wcześniej, kiedy pierwszy raz usiedliśmy przy stole. Później grupa robocza spotykała się średnio raz na dwa tygodnie - wyjaśnia Paweł Chmielecki, kierownik działu transportu i zakupu ZKS Ferrum Katowice.

Wyścig z czasem, walka ze zmęczeniem i maksymalna koncentracja umysłu – tak w skrócie można opisać pracę „wilków prowadzących stado”, czyli pilotów wyspecjalizowanych w transportach wielkogabarytowych.

W trzech nowych odcinkach polskiej serii dokumentalnej „Nocny konwój”, widzowie poznają najbardziej nietypowe zlecenia, z jakimi musieli się zmierzyć bohaterowie programu. Premiera w środę, 9 marca, o godz. 22:00 tylko na National Geographic Channel. Oczywiście w tej produkcji nie mogło zabraknąć naszej firmy. - Nasz pierwszy udział w programie Konwój odbił się szerokim echem i ogromnym zainteresowaniem, w tym nawet osób które na co dzień gabarytami się nie zajmują. Kiedy padła propozycja realizacji kolejnych odcinków nie było z naszej strony chwili zawahania – podkreśla Wiesław Bednarz, prezes firmy Bedmet. – Zależy nam na tym aby wiedza o transporcie ponadnormatywnym była powszechnie dostępna. Zawsze mocny nacisk kładziemy na prezentację wyzwań z którymi się mierzymy – dodaje. W pierwszym odcinku Konwoju ekipa opolskiej firmy Bedmet ma za zadanie przewiezienie gigantycznego kawałka stali z huty w Katowicach do niecierpliwego klienta z cementowni w Działoszynie. Piloci i kierowcy Bedmetu muszą to precyzyjnie zaplanować. Przewożony przez nich tej nocy walczak suszarni węgla waży bagatela 85 ton i mierzy 27, 5 metra, co razem z naczepą, na której będzie przewożony, daje aż 36, 5 metra. Początkowy optymizm panujący wśród ekipy i czujne oko szefa wydają się gwarancją sukcesu. Jednak kłopoty pojawią się niespodziewanie szybko… O najbardziej nietypowych transportach i wyzwaniach, jakie stoją przed pracownikami tej branży, opowiedzą m. in. „Kicia” i Paweł, bohaterowie serii „Nocny konwój”. Z jakimi zadaniami przyjdzie im się zmierzyć tym razem? Odcinek 1: Bedmet cz. 1. Premiera 9 marca, godz. 22:00